Obóz Bo-Sportu na Rodos
Obóz Bo-Sportu na Rodos
- dodano: 2009-08-25 12:22:10
Relacja z obozu szkoleniowego na Rodos w terminie 31.07-14.08 organizowanego przez firmę BOsport Travel

Zebraliśmy się na lotnisku o 4 rano w składzie: Kuba, Marek, Szymon, Rufio, Przemek, Jarek oraz Krzysiek. Odprawa, lot i transfer minęły bardzo sprawnie i już przed 12:00 znaleźliśmy się w naszych apartamentach. Po posiłku w Platanosie udaliśmy się na Prasonisi na pierwszy trening. Przywitały nas świetne warunki, słońce i wiatr o sile ponad 25 węzłów. Pierwszy trening polegał na zapoznaniu się ze spotem, rozpływaniu oraz dotrymowaniu sprzętu jaki wypożyczaliśmy w bazie Prasonisi Center (Fanatic, Starboard, North Sails).
Poziom grupy już na samym początku obozu określiłem jako wysoki. Wszyscy uczestnicy pływali w ślizgu. Po pierwszych zajęciach i zapoznaniu się z umiejętnościami moich podopiecznych, ustaliliśmy indywidualne potrzeby i oczekiwania dotyczące szkolenia (min. korekta pozycji na halsie , technika startu z wody, rufa w ślizgu oraz kilka freestylowych tricków jak duck jibe, donkey jibe, back wind jibe, lay down i vulcano)
Standardowy plan dnia wyglądał następująco:
8:00 pobudka (ulubiona pora Kuby )
8:30 spacer i śniadanie w Platanosie
9:30 transfer do bazy Prasonisi Center (pozdrawiamy Adama, We are the champions! )
10:00 – 13:00 zajęcia na wodzie
13:00 lunch w tawernie Lighthouse
13:30 – 15:15 przerwa (drzemka, turnieje piłkarzyków które zdominował Krzysiek )
15:15 – 17:15 zajęcia na wodzie
18:00 transfer do apartamentów
19:00 kolacja w Platanosie
20:00 analiza video / zajęcia dodatkowe
W pierwszym tygodniu wiało codziennie a żagle jakich używaliśmy to głownie 5.4 i 5.8. Dzięki dobrym warunkom panującym na wodzie kursanci bardzo szybko doskonalili swoje umiejętności i po kilku dniach start z wody i pozycja na halsie były dopracowane. Kolejnym wyzwaniem była rufa w ślizgu oraz dla niektórych freestylowe jiby.
Po tygodniu dojechali do nas Mateusz ztj Chomik, Alex i instruktor kite Maciek. Chłopaki „przywieźli nam dużo wiatru” i cały kolejny tydzień wiało na żagle 4.0 i 4.7 (codziennie powyżej 25 węzłów !!!). Maciek z Alexem trenowali kitesurfing a Chomik dołączył do mojej grupy windsurfingowej. Korzystając ze świetnych warunków sporo czasu kursanci pływali przed kamerą. Po kolacji zbieraliśmy się na video analizę podczas której było dużo śmiechu ale i każdy miał okazję zobaczyć błędy jakie popełnia przy trenowanym manewrze oraz otrzymywał wskazówki jak je wyeliminować.
Duże zaangażowanie chłopaków zaowocowało bardzo dużym progresem. Zaczęły wychodzić takie manewry jak rufy w ślizgu (Krzychu, Kuba, Rufio), duck jiby (Szymek, Przemo), lay downy (nawet jedna ręką – klasyk, brawo Marek!), back wind jiby. Warte odnotowania jest to iż Chomikowi udało się zrobić bardzo ładne Vulcano z długim slajdem (brawo, tak dalej!). Swietnie szło także Alexowi który doskonalił pierwsze skoki na kicie.
Podczas obozu został ogłoszony konkurs na to kto pierwszy zrobi na oczach instruktora back wind jiba. Najbliżej wygranej byli Jarek i Marek i ostatecznie „Almondzik” (nawet nie jeden :P) trafił w ręce Jarka (gratulacje!)
Reasumując, były to naprawdę udane dwa tygodnie podczas których pływaliśmy codziennie i wszyscy poczynili znaczący postęp w ślizgowym pływaniu na desce. Wracaliśmy do Warszawy zmęczeni dwutygodniowym treningiem ale usatysfakcjonowani progresem. Już podczas podróży powrotnej chłopaki snuli plany co do ewentualnego zimowego wyjazdu w poszukiwaniu wiatru. Jeżeli takowy dojdzie do skutku na pewno pojawi się kolejna relacja!
Pozdrawiam serdecznie
Trener windsurfingu, Maciek Zieliński ztj Zielak- Autor: Maciek Zieliński ztj Zielak
- bosport.pl















